Czasem w kwietniu


Cześć, moi, 你好!
  Jako osoba, która bierze udział w konkursie Wiedzy o Afryce, stwierdziłam, że trzeba się zmotywować do uczenia się i wlać coś dodatkowego do mózgu. Padło na filmy i w pierwszej kolejności miałam obejrzeć "Króla Lwa", a potem w czeluściach Internetu znalazłam coś, co mnie wyjątkowo zainteresowało. Zwerbowałam siostrę i tak, nieświadoma tego, ile przeżyję podczas seansu, zrobiłam sobie kawę i zaczęłyśmy oglądać.


Milion żegnających się ludzi 

 "Czasem w kwietniu" nie zwróciło mojej uwagi, tylko dzięki pięknemu tytułowi ani nawet przez plakat filmowy, ale głównie zawdzięczam to krótkiemu opisowi fabuły na filmweb.
Film opowiada o jednym z największym ludobójstw na świecie, które działo się właśnie w kwietniu 1994 roku w Rwandzie. Lud Hutu zabijał lud Tutsi na oczach całego świata. Horror tamtejszych mieszkańców trwał przez prawie 100 dni. Dziennie zabijano około 10 tysięcy ludzi. 10 tysięcy! Co daje milion paskudnie zabitych historii. Uważa się, że to jedna z większych klęsk ONZ.
Tę masakrę rozpoczął zestrzelony samolot prezydencki i chociaż nie wiadomo, kto tego dokonał, to w tamtym czasie wina spadła właśnie na lud Tutsi.
Dobrze, może ktoś pomyśleć, że ten film nie jest dla niego, że go nie zainteresuje i z jednej strony - rozumiem to, ale z drugiej, kurczę, mam ochotę chwycić tę osobę za rękę i wręcz zacząć prosić, aby to kiedyś obejrzała. Nie musi teraz, nie musi jutro, bo do tego trzeba się przygotować, czego ja niestety nie zrobiłam. A potem ciężko było mi zasnąć w nocy, bo myśli wirowały mi w głowie, jakby były liśćmi. Smutnymi liśćmi.

A po wszystkim: rozmowa 

Idealnym przykładem na to, że "Czasem w kwietniu" jest emocjonalne dla każdego stanowi moja siostra. Ona nie przepada za rzeczami politycznymi. Prosto pisząc; nudzi ją to i chociaż na początku nie była zaaferowana sytuacją, tak z rozwojem akcji również zaczęła się angażować, a po prawie 140 minutach przeraźliwych widoków, rozmawiałyśmy. Rozmawiałyśmy naprawdę długo; o tym, ile jest zła na świecie, o tym, jak wiele krzywdy człowiek może zrobić drugiemu człowiekowi i o tym, że obojętność jest grzechem. To przerażające, że w ludziach może drzemać tyle nienawiści i przemocy.
Przejdę do swoich emocji, bo buzują we mnie, gdy pomyślę o tych okrucieństwach. Wiedziałam, że to będzie mocny film, ale w życiu nie przypuszczałam, że aż tak sytuacja Rwandy mnie przejmie. Zawsze głupio jest mi się przyznać do płaczu, ale tym razem muszę jasno napisać; płakałam jak bóbr i nie potrafiłam uspokoić fali gniewu, który tlił się we mnie aż do samego końca seansu.
Okropne jest też to, że mordercami byli sąsiedzi, a czasem nawet osoby z rodziny. Kobiety, które miały dzieci z mężczyznami z plemienia Tutsi, były zmuszone do zabicia swoich pociech. A osoba, którą znasz, biega z maczetą w ręku, morduje innych Twoich znajomych i giną dlatego, że nie są z tego ludu, co trzeba.


Emocje, emocje, kilogramy emocji 

  Reżyserem filmu jest Raoul Pack, którego niektórzy mogą kojarzyć z filmu "Nie jestem twoim murzynem." Odwalił kawał dobrej roboty, bo to zdecydowanie jedna z tych produkcji niedających o sobie zapomnieć. I dobrze, musimy być świadomi tego typu tragedii na świecie, aby móc im w przyszłości zapobiegać.
Do gry aktorskiej również nie mogę się przyczepić; wszystko było tak emocjonalne, że miało się wrażenie, jakby ktoś cofnął się w czasie i nagrywał wszystko w 1994 roku. Niesamowita kreacja postaci, obfita w uczucia.
Film w pewnym momencie nabiera tempa i nie zatrzymuje się. Nie daje odpocząć z tego, co widziało się przed paroma sekundami. Pokazuje za to kolejną mrożącą krew w żyłach sytuację, która tej nocy, kiedy oglądałam "Czasem w kwietniu" będzie krążyć mi w głowie przed snem.

Komu polecam?

Każdemu. Bez wyjątku. Nieważne, jaką masz wiedzę o Afryce czy polityczną, jestem prawie przekonana, że mimo wszystko, film i tak Tobą wstrząśnie. Uświadomi Ci parę rzeczy tak, jak mi uświadomił. Do tej pory ciężko mi się myśli o tej pozycji. Nie może do mnie dotrzeć, że ludzie są w stanie wyłonić z siebie tyle bestialstwa. I rozumiem, że istnieją różnice kulturowe, mają inne priorytety, ale nie mogę. Nie mogę przeżyć myśli, że człowiek był w stanie doprowadzić do tak makabrycznej zagłady. 
Bardzo często, podczas oglądania podobnych filmów, zastanawiam się, czy ja znalazłabym w sobie tyle siły, odwagi, aby żyć, walczyć i patrzeć na tyle cierpiących ludzi. Uciekać przed maczetami, postrzałami, ukrywać się w bagnach. 
Nie unikajmy niewygodnych tematów. Nie zapominajmy o okrucieństwach, które zgotował człowiek drugiemu człowiekowi na taką skalę. I staramy się reagować na każdy przejaw przemocy. 
Dzień po wstrząsającym seansie, szukałam na Internecie tego filmu do kupienia i zamówiłam go za naprawdę śmieszne pieniądze, bo za całe 5 zł. Wiadomo, plus dostawa, ale całość nie kosztowała mnie więcej niż 15 zł. No to ludzie! Niesamowita okazja mieć w rękach płytę tejże produkcji, która nosi w sobie pamięć setek tysięcy poległych.
Trzymaj się.

Afryka:
Afrikka
非洲 (fēi zhōu)

36 komentarzy:

  1. Na taki dość mocno poruszający film muszę mieć odpowiedni nastrój. Będę o nim pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mogę takich filmów oglądać, bo aż mnie trzepie jak widzę ogrom ludzkiej głupoty i okrucieństwa. Sama nie oglądnę, ale cieszę się, że takie filmy powstają, edukują i poruszają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodaje sobie ten film do listy "must be"!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężko mi podejść do tego typu filmów, zbyt dużo emocji mnie one kosztują, aczkolwiek to bardzo dobrze, że takowe powstają! 🙂

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tym filmie, ale myśle, ze warto go zobaczyć. Z pewnością mną wstrząśnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy o tym filmie nie słyszałam, ale wiem jedno. Muszę znaleźć czas, żeby to obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie strasznie interesuje kultura Afryki i jej mieszkańcy, więc zdecydowanie obejrzę i zastosuję się do Twoich rad odnośnie przygotowania się do filmu - niestety jestem bardzo wrażliwa i spodziewam się, że ciężko będzie mi po nim zasnąć... Ciężko będzie pewnie powstrzymywać się przed niezamykaniem oczu na niektórych scenach

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo nie słyszałam o tym filmie! Ale teraz już mam go zapisane i na pewno w wolnej chwili po niego sięgnę!
    Świetny szablon! Uwielbiam kafelki a u Ciebie tez ładnie po najechaniu się zmieniają!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znałam tego filmu, ale konflikt tych plemion nie jest mi obcy. Kiedy pierwszy raz dowiedziałam się o tym co robili sobie ci ludzie nie dowierzałam. Później, gdy moja koleżanka z klasy opowiadała o tym w ramach prezentacji na geografii, miałam łzy w oczach gdy słuchałam o okrucieństwie z jakim działali Hutu i Tutsi.
    Myślę, że może uda mi się obejrzeć ten film, chociaż nie ukrywam, że może być ciężko.

    Buziak,
    Ola ;)
    MOLE TEATRALNE

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię produkcje, które pozostają z czytelnikiem na dłużej, które skłaniają do refleksji, zadumy, przemyśleń... ale jednocześnie musze mieć na nie nastrój

    OdpowiedzUsuń
  11. Filmu nie widziałam, ale może kiedyś zdecyduję się go obejrzeć. Choć tego typu filmy długo potem nie dają mi spokoju.
    Najbardziej z tego powodu, że wzmagają myśli na temat, że tak naprawdę nic się nie zmienia - ludzie wciąż robią to samo i wciąż krzywdzą innych...

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam kiedyś ten film na jakiś stronie, ale nie obejrzałam go. Dodałam na listę "do obejrzenia", ale nigdy się nie złożyło, żeby naprawdę usiąść i obejrzeć. W najbliższym czasie to nadrobię, bo widzę, że film jest tego wart! <3

    lifebynadien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego filmu, ale z pewnością kiedyś po niego sięgnę :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. mocny film, wydaje się bardzo wartościowy i ważny, więc trzeba zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
  15. Po raz pierwszy słyszę o tym filmie i chętnie go obejrzę.Polecam Ci film o podobnej tematyce, "Ostatni król Szkocji"-akcja dzieje się w Ugandzie .

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne recenzja. Naprawdę. Ludobójstwo w Afryce było rzeczą straszną i dobrze, że ten film właściwie to pokazał. Tak, ludobójstwo jest zawsze czymś okropnym. A jeszcze straszniejsze i wręcz nie do pojęcia jest, jak siły z zewnątrz celowo wywołują wojny w danym narodzie, żeby go "zająć' i żeby nie myślał czasem o tym, co tym zewnętrznym siłom jest nie na rękę. Afryka jest biedna. Wojna między Tutsi i Hutu była jedną z jej tragedii.
    Dobrze, że napisałaś o tym filmie.
    PS Pięknie piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Afryka wzbudza wiele emocji. Różnych emocji,niekiedy skrajnych. Ludobojstwa były i będą na świecie, zresztą daleko nie trzeba szukać. To ciężki temat zarówno do dyskusji jak i oceny, bo składa się na to wiele czynników. Film oglądałam już jakiś czas temu i rzeczywiście zapada w pamięci na długo. Aniu ściskam Ciebie mocno i powodzenia w konkursie! Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio zrobiłam się strasznie wrażliwa na filmach i nawet jak oglądam coś po raz drugi i wcześniej nie przeżywałam tego tak mocno tak teraz płaczę na wszystkich smutnych momentach. Nie wiem jak poradzę sobie z taką dawką emocji ale chyba skuszę się i obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  19. To z pewnością bardzo poruszający i wart zobaczenia film.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wydaje mi się, że jeszcze nie słyszałam o tym filmie, ale tytuł już sobie zapisałam. Na pewno i dla mnie będzie wstrząsający i długo będę o nim pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że to nie jest czas na takie filmy, ale kiedyś na pewno obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach, tak się ucieszyłam, gdy zobaczyłam Twój wpis, bardzo dobrze,że oglądasz takie filmy! Temat podjęty w tym filmie jest trudny, ale dobrze, że tego typu tematy są podejmowane! Gdybyś potrzebowała książek dotyczącej tematyki Afryki to polecam zajrzeć na stronę Biblioteki Narodowej, wpisać odpowiednią frazę i tam odnajdziesz ciekawe pozycje, a może akurat będą w Twojej miejscowej bibliotece. :)

    Pozdrawiam
    Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
  23. Prawdę mówiąc nie słyszałam wcześniej o tym filmie. Szkoda, że nie jest bardzo znany, bo porusza taki temat, że powinien być. Aktualnie nie czuję się na siłach, żeby oglądać takie filmy. Po "Requiem For A Dream" nadal jest mi się ciężko otrząsnąć, mimo że oglądałam go prawie pół roku temu. Myślę jednak, że gdy odpowiednio się przygotuję, to zobaczę ten film, bo wydaje mi się, że jest to jeden z takich filmów, które powinien zobaczyć każdy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym filmie. Koniecznie muszę go zobaczy skoro wywołuje aż tyle emocji

    OdpowiedzUsuń
  25. Na pewno obejrzę ten film. Nie wiem kiedy, ale obejrzę na pewno. Chodź to smutny i ciężki gatunek filmowy, to bardzo go lubię. Emocjonalny, prawdziwy, zmuszający do refleksji i dłuższego zastanowienia się nad pewnymi sprawami. Szkoda, że nie słyszałam wcześniej o tym filmie, z pewnością miałabym już seans za sobą. Jakiś rok czy dwa lata temu właśnie, ciągle oglądałam takie filmy, to było jak nałóg. Starałam się obejrzeć wszystko to, co ludzie rekomendowali jako "szokujące" "bardzo emocjonalne" i "trudne" z drobnymi wyjątkami, bo chodź to tylko filmy, człowiek nie zawsze jest w stanie wszystko znieść. Zwłaszcza, jeżeli jest emocjonalnie przygotowany na film. Po prostu czasem niektóre trudne tematy są zbyt trudne, aby je przyswoić tak od razu. Znasz może animowany film Arkadiusza Olszewskiego "Ludobójstwo"? można go obejrzeć na youtube. Na długo zostaje w pamięci. Wspaniały wpis i czekam na kolejny filmowy wątek! Kocham kino :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapisałam sobie ten film - będę czekać na dzień, aby go obejrzeć, pnieważ na tego rodzaju filmy nalezy być przygotowanym, nie kazdy dzień jest dobry. Uwielbiam takie kino moralnego niepokoju, które zmienia, w pewien sposób boli, zostawia z CZYMŚ ... zmusza do refleksji i rozmowy, a nawet wywołuje cichy, wewnętrzny bunt. Cudowny wpis dla kogos kto jak ja kocha KINO.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgadzam się z dziewczynami, że na taki film trzeba mieć odpowiedni dzień. Zapiszę sobie na listę do obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. chyba nie jest to film dla mnie. Za mocny

    OdpowiedzUsuń
  29. Będę miała na uwadze....chociaż to mega mocny film...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szczerze powiem, że nie słyszałam o tym filmie, ale z chęcią go obejrzę. Jednak muszę psychicznie czuć się na siłach ponieważ jestem osobą wrażliwą na ludzką krzywdę - stąd też między innymi mój zawód psychologa, by jak największej ilości osób pomóc. Dlatego też jeśli chodzi o takie aktywności, które sobie sama wybieram, stawiam przeważnie na coś wesołego itp. Więc zbieram siły by obejrzeć tę pozycję, dziękuję za jej polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Niestety, takie rzeczy dzieją się ciągle, od zarania dziejów. Bestia drzemie w tym, ponoć myślącym, gatunku Homo sapiens. Dobrze, że się o tym mówi!!! Chętnie obejżę ten film w jakiś styczniowy wieczór!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. powiem Ci szczerze, że lubię i nie lubię. Lubię, bo mądre, wartościowe filmy to rzecz warta oglądanie, szczególnie w natłoku wszechobecnych głupich komedyjek, wulgarnych i banalnych do przesady. Ale z drugiej strony kotłujące się myśli i te wspomniane emocje, czasem są dla mnie trudne do zniesienia. Jestem bardzo wrażliwą osobą i niekiedy myślę zbyt wiele, zbyt wiele rozważam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie mogłabym go obejrzeć. W ostatnim czasie zrobiłam się strasznie słaba i wszelkie filmy, które poruszają kwestie wojen, ataków, czyichś kłopotów albo tragedii zwyczajnie nie są dla mnie. Mam potem problemy ze snem, nie potrafię się skupić i uznałam, że to nie jest dla mnie zdrowe. Może jeszcze kiedyś dojrzeję, ogarnę się. Teraz jestem zwyczajnie "miękka". Kiedyś nie byłam, stałam się taka w momencie kiedy się zakochałam. Brzmi idiotycznie, nie?

    OdpowiedzUsuń