Mity i legendy Chin | Huang Dehai, Xiang Jing, Zhang Dinghao


"Człowiek powstał jednakże głównie z gliny, a ona zawierała w sobie także błoto oraz fetor ziemi. (...) Fetor błota i ziemi pochodzący z ludzkich ciał stał się silniejszy i zaczał dominować, a dobra wola, którą ludzie otrzymali wraz z pierwotną esencją, została zduszona."
Hej, terve, ale przede wszystkim 你好!
  A dziś będzie dużo cytatów, ciepłych słów i krótka historia o pewnym altruiście. 
"Mity i legendy Chin - Epoka chaosu i bohaterów" to książka, na którą trafiłam całkowicie przypadkiem, będąc w Krakowie. Ale niewątpliwie była to miłość od pierwszego zobaczenia obrazów w środku. A zacznę właśnie od tego, od rzeczy dla mnie najpiękniejszej, czyli od wydania. Od ilości malarstwa, ceramiki, porcelany, płaskorzeźb i innych piękności pokazanych w "Mitach i legendach Chin". Do każdego z tych dzieł dodano opis - skąd, kto, czym, co opowiada, jaka legenda. Dlatego na początku podziwiałam, przeglądałam i czułam się jak w muzeum z zafascynowanym przewodnikiem. A potem zaczęłam czytać okryta kocykiem w kaktusy, wygrzewając się w słońcu. I nie wyobrażam sobie lepszego odpoczynku! 

"Tak oto z rozpadającego się ciała Pangu stopniowo powstała ziemia: każdy jej element zawierał część jego pierwotnej istoty, energicznie powiększając się jak sam Pangu, wtedy kiedy stał pomiędzy niebem a ziemią i doświadczał narodzin, starzenia się, choroby i śmierci." 

Z czym to się je? 

  Jako osoba, która wcześniej nie miała styczności z mitami Chin - stwierdzam, że jest to dobra pozycja na początek. Opisane zostały nawet takie podstawy jak chociażby yin (ciemność) i yang (światło). Dlatego ze spokojem można po nią chwycić, mając zerową wiedzę.
Dowiadujemy się, w jaki sposób Nüwa stworzyła człowieka i o tym, jak potem troszczyła się o niego:
"Nüwa stworzyła człowieka i dała mu życie, a potem pokazała, jak się mnożyć i zaludniać ziemię. Nauczyła go [człowieka] uprawy roli i innych prac. Wtedy poczuła, że może odpocząć." 
"Dzieci Nüwy znajdowały się w potrzasku. Wycieńczona bogini zebrała resztki sił, zanurkowała w największym z jezior, schwytała olbrzymiego żółwia i z jego czterech nóg wykonała filary podtrzymujące niebiosa."
  Poza tym, co doprowadziło do stworzenia instrumentów i po co one służyły. Kim był Wielki Yu czy Żółty Cesarz. Jak odkryto jedwab, a raczej która kobieta tego dokonała (z tym wiąże się szczególnie piękna legenda!). Pojawia się także historia związana z powstaniem chińskiego pisma. Raj dla osób lubujących się w mitologiach, sztuką, historią i przede wszystkim - w azjatyckim kraju, o którym mowa. 
Innymi słowy, mamy szansę dostać odrobinę wiedzy o Chinach i to przy udziale wyjątkowych obrazów, ale to nie wszystko; zdania są otoczone wyjątkową aurą. Nie brakuje kwiatów czy miłości. Wydaje się to być niczym szczególny, bo w końcu, pełno jest tego w literaturze. Ale! Tutaj dochodzi chiński, nietuzinkowy klimat, który miażdży czytelnika w ten pozytywny sposób. Rozmarza. Uwodzi. I aż chce się włączyć do tego wszystkiego tradycyjną muzykę z tegoż kraju. Miód na serce i zmysły! 
Jeden z obrazów znajdujących się w książce, a na nim pałac Pengdao Yaotai: 


  A powyżej znajduje się obraz Li Sixuna (651-716), który został wspomniany na jednej ze stron. 
Teraz niewielki fragment, aby pokazać jak piękne mogą być zawarte legendy, a w tym przypadku ta o Chang'e, która poleciała na księżyc:
"Dzień i noc tłukli słodki osmantus na księżycu, by otrzymać czarodziejskie lekarstwo, i kiedy aromat kwiatów osmantusa rozchodził się w powietrzu, nasiona spadły na ziemię. Wtedy księżyc świecił jasno, a zapach wypełniał ziemię jak cień śladów miłości." 
Ckliwe? Nawet bardzo! I w moim stylu. Oczywiście, nie brakuje brutalniejszych momentów, bo to w końcu mitologia, ale ta delikatność jakoś szczególnie nie gryzła się z tą, momentami wręcz, surowością podczas czytania. Powiedziałabym nawet, że przeciwnie. 

Parę ciekawostek mniej lub bardziej znanych:

  • "W kulturze chińskiej smok jest najwyższym symbolem."
  • "Ludzie z ludu Oroqen chowają swoich zmarłych w drzewach, wierząc, że są one medium za pomocą którego człowiek może wejść po śmierci do nieba."
  • "Starożytni Chińczycy wierzyli, że żuraw jest świętym ptakiem nieśmiertelności." (W ogóle dużo myśleli o nieśmiertelności.) 
  • "Bóg, zwany Sapiącym (Xu), oddychał w pewien szczególny sposób. Często robił wydechy, wdechy natomiast znacznie rzadziej. Kiedy wydychał powietrze, bogowie mogli zstąpić na ziemię przez bramę, a gdy robił wdech, ludzie - ci, którzy zasłużyli na to swoimi uczynkami - wchodzili przez nią do nieba." 
  • "Począwszy od czasów Zachodniej Dynastii Han (206 p.n.e. - 25 p.n.e.), jedwab był eksportowany w wielkich ilościach i stał się produktem dobrze znanym na całym świecie. Droga z Chin na zachód nazwana była przez Europejczyków jedwabnym szlakiem, a same Chiny Krajem Jedwabiu."
  • "Podczas  świąt i w czasie wolnym ludzie lubili spędzać ze sobą czas, dmuchając w zwinięte liście drzew lub bambusowe rurki i bębniąc w gliniane naczynia. Żółty Cesarz czuł, że muzyka jest nie tylko miła sercu, ale stanowi też część czegoś ważniejszego."
  • "W historii rozwoju kultury chińskiej wszystko, co związane z początkami rolnictwa lub z roślinami przypisuje się Shennongowi.


Bóg medycyny

  Teraz będzie trochę o Shennongu, bo jest to postać, która szczególnie zapadła mi w pamięć i to nie tylko dlatego, że zajmował się roślinkami, ale również ze względu na jego dobroć i chęć poświęcenia się.
Nazwano go "bogiem medycyny", ale cóż on takiego wielkiego dokonał? Ano, dokonał! Umarł po zażyciu trucizny i to dosyć boleśnie, bo książka przedstawia to tak: "jego wnętrzności rozpadły się na kawałki, a z nosa i ust trysnęła krew". Shennong wraz ze swoimi przyjaciółmi zapragnęli znaleźć sposób na wykorzystanie trucizn, a musimy wiedzieć, że choroby dziesiątkowały wtedy setki ludzi. Zmuszeni byli więc zidentyfikować trucizny, jakie znajdowały się w roślinach. I bohater tej historii postanowił wziąć sprawę w swoje ręce. Robił za królika doświadczalnego, co, jak możemy się domyślić, spowodowało mocny uszczerbek na jego zdrowiu. 

Wracając jeszcze do jego śmierci. Na górze Yanling odkryto dziwną roślinę i jeden z młodych ludzi, pełen zadowolenia, wpadł na pomysł, że roślina mogłaby wyleczyć Shennonga z zatrucia. I my już niestety wiemy, jak się to skończyło.
Czytając o tym, w głowie miałam drugiego wielkiego wielbiciela roślin - Alexandra von Humboldta. 

"Gdy Shennong nauczył już innych, jak sadzić i zbierać plony, zapragnął zbadać trującą zawartość roślin, aby ustrzec ludzi przed otruciem, gdy przez pomyłkę zjedzą coś, czego nie powinni. W tym celu osobiście kosztował różnych ziół, bylin i kłączy i w ciągu całego swojego życia określił właściwości prawie wszystkich znanych roślin świata. Odtąd ludzie wiedzieli, których powinni się wystrzegać, i dzięki temu nie umierali z ich powodu."

Warto? 

  Nie zastanawiałabym się drugi raz, oj nie! Zresztą, tak, jak na początku napisałam, samo wydanie jest sztuką. Widać dbałość autorów o każdy szczegół, a pasjonatów cenię sobie bardzo.
 Moim zdaniem, książka jest warta i czasu, i pieniędzy. Miło było zamknąć się na chwilkę w tym fantastycznym świecie razem z np. niesamowitym Houyi, który pokonał cztery złe potwory, pożerające ludzi, aby chwilkę potem przejść do jego miłości, opisanej w dość lakoniczny sposób, ale  wciąż wielkiej miłości, a ona wcale nie potrzebowała wielu słów. 
Poza tym, ta książka jeszcze mocniej uświadomiła mi, dlaczego właśnie Chiny. Historia tego kraju jest tak rozległa, bogata i inna, że wręcz automatycznym nazwałabym chwytanie przeze mnie literatury z Kraju Jedwabiu i tym samym mnożeniem wiedzy. A co! Na swój rozwój trzeba wydawać pieniądze.
No, a jaka mitologia posiada w swoim asortymencie kobietę, którą do ciąży trwającej trzynaście lat, doprowadziło odbicie wielkiej stopy?
Wszystkiego dobrego!

Chiny: 
Kiina
(zhōngguó) 中国

35 komentarzy:

  1. Chętnie bym taką książkę nabyła! 🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie będę ukrywać, że nie jest to tematyka bliska mojemu sercu. Wiadomo, każdy ma jakieś swoje przekonania. Ale mimo to uważam, że warto poznawać kulturę innych krajów. Nigdy nie wiadomo co nas zaciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym bardzo dostać tę książę w swoje ręce!
    Zawsze wydawało mi się, że legendy Chin są straszne, ale widzę, że się myliłam i tym bardziej jestem ciekawa!

    Napisałabyś ile zapłaciłaś za tę książkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mam nadzieję, że ją gdzieś wynajdziesz!
      Ja zapłaciłam za nią 35 zł:)

      Usuń
  4. Cześć Aniu. jak zwykle przeleciałam przez Twojego posta na jednym wdechu, bo było tak ciekawie!!! Ale od początku: książka jest fanatycznie wydana pod względem wizualnym (obrazki są piękne ;). Spoko - nie oglądam w książce tylko obrazków, jednak mimo wszystko czytam tekst jak już jest ;P ) ale również tak interesująca, że mam ochotę na 'więcej'. No i jako internetowy natręt już wrzuciłam do Google'a hasło 'mity i legendy Chin epoka chaosu i bohaterów Huand Dehai' i o dziwno: nie ma. Po porostu nie ma. Wyskoczyła mi tylko 'Mitologia Chin' Derek'a Waltersa'. No i jest tu pewien smutek. Hmmm... wychodzi na to, że ta tematyka jest w naszym regionie ciągle dużą niszą :(.

    Nie znałam żadnych chińskich mitów przed Twoim postem, ale widzę pewną zbieżność z mitologą grecką (powstanie człowieka z gliny :)).

    Czy warto - no oczywiście że warto :).

    p.s. swoją drogą - z wielu przyczyn - ja kocham nasze Kaszuby, które może nie są tak egzotyczne jak Chiny, ale mają legendy i podania o swojej krainie, w które uwielbiam się zatapiać :):):)

    Pozdrawiam! Pati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ta tematyka nie jest szczególnie obszerna u nas w Polsce. Ja wynalazłam tę książkę w jednej z krakowskich galerii, w małym sklepie z książkami. Było tam stoisko poświęcone Chinom z okazji nowego, chińskiego roku:)
      O widzisz, nigdy nie czytałam o kaszubskich legendach!
      Pozdrawiam Cię serdecznie, Kochana!!

      Usuń
  5. O rany. Doznałam prawdziwego oświecenia. Uwielbiam mitologie wszelakie, mam nimi zastawioną całą półkę, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy wyjść poza Europę i Amerykę Południową. To jest tak oczywiste, że bardziej się nie da, ale nigdy nie pomyślałam, że w Azji czeka na mnie kolejna porcja wspaniałych wierzeń i kultur do odkrycia! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pouczająca to lektura. Zwróciłam szczególną uwagę na powstanie świata. Człowiek z gliny, bóg stworzyciel itd. Widzę podobieństwa do naszej kultury, ale one podobno zawsze na całym świecie przenikały się jeśli chodzi o początki świata.
    Doszły mnie też słuchy, że odnaleziono w Chinach jakieś księgi mówiące o Bogu Stwórcy, tym naszym i że był ktoś, jakiś władca, który kazał wytępić tę wiarę. Ale nie mam zbyt wielu źródeł tego. Właściwie słyszałam o tym raz na jednym wykładzie. Jak kiedyś się na to ponownie natknę, napiszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pandusiu, ten zbiór ma kompletnie inny klimat niż mity europejskie, które zdecydowanie znane sa nam blizej. Twój post przecztałam na jednym wdechu, te ciekawostki są mega pomocne oraz barzdo interesujące. Dzięki Tobie dowiedziałam się nowych ciekawych rzeczy i jeszcze na zakończenie at kobieta w 13-letniej ciąży :-O

    Miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, widzę, że to książka szczególna pod każdym względem! I napisałaś o niej w sposób interesujący, intrygujący i uwodzicielski. Bardzo zachęciłaś. Kultura Chin, mity Chin, tak obce, tak zagadkowe, dla mnie będące jedną wielką niewiadomą, tutaj jawią się jako coś naprawdę atrakcyjnego i wartego poznania. Tak jak napisałaś, uwodzą. Książka jest w dodatku przepiękna graficznie! Słuszne są Twoje słowa, że trzeba wydawać pieniądze na swój rozwój. Bo jeśli nie na to, to na co? Te pieniądze na pewno zaprocentują. Dlatego też myślę, że słusznie zainwestowałaś w tę książkę. Życzę Ci jeszcze wielu pięknych, klimatycznych chwil przy niej.
    I miłego weekendu, Aniu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Poczytalabym.Bardzo lubie poznawac inne kultury

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusi, ale sporo już książek o Chinach nagromadziłam i jeszcze wszystkich nie przeczytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam uczyć się o kulturze innych krajów, więc chętnie bym poczytała!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa histroria! Szczególnie zainteresował mnie Bóg Medycyny. Nie jestem fanką książek, ale tą chętnie bym przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznaję, że nigdy jeszcze nie czytałam książki o podobnej tematyce, także z przyjemnością poznam nowe smaki czytelnicze. 😊

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznamy, że musi być to ciekawy zbiór. Tak jak za mitologią Grecką, którą przedstawiają w szkołach nie przepadamy tak takie mity i legendy chętnie byśmy przestudiowały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mity i legendy? Jestem kupiona. TAK - jak najbardziej na tak:)
    W domu mam baśnie Chin i zbiór baśni japońskich - zauważyłam, że smok odgrywał bardzo ważną rolę ale również szacunek do rodziców oraz tradycja :) Uwielbiam takie pozycje - od dziecka. To cudowna podróż w głąb innej kultury :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem zachwycona jak to wszystko wygląda :D Pięne wydanie! Kocham mity i legendy, wszystkie i wszelkie, te też chętnie poznam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam mitologię <3 Wydanie przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe. Lubię czytać i poznawać mitologię różnych kultur. Ostatnio dostałam bajki chińskie, a bajki z różnych stron świata wprost kolekcjonuję, bo to właśnie też jest mitologia miejscowa. Jeszcze nie przeczytałam tych chińskich, ale już się nie mogę doczekać, aż to zrobię. Pewnie też będą ciekawe...

    Mój przyjaciel mieszkał w Chinach przez kilka lat i gdy stamtąd przyjeżdżał, opowiadał niesamowite rzeczy. Ludzie podobno są tam na ogół fantastyczni. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. To musi być bardzo ciekawa książka :) Rzeczywiście obrazy są piękne, wyglądają inaczej niż te, które malowano w Europie i to z pewnością przyciąga uwagę. Zresztą bardzo fajnie byłoby zapoznać się z inną kulturą i mitologią. Zazwyczaj znamy grecką i rzymską, a one są do siebie dość podobne. Mitologia chińska to, z tego co widzę, kompletnie inny świat.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana,
    Dziękuję za odwiedziny i czekam na kolejny niezwykły post tutaj u Ciebie. Zawsze mnie czymś nowym pozytywnie zaskoczysz :-) zycze Ci miłego tygodnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie, Karolino!! :)

      Usuń
    2. Pandusiu i korzystając z okzaji życze Ci zdrowych, kolorowych jak pisanki Świąt Wielkanocnych

      Usuń
  21. Niezwykła pozycja. Uwielbiam wszelkie mitologii. O Chinach nie mam bladego pojęcia, więc tym chętniej sięgnę po tą książkę :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jako osoba kompletnie nie znająca się na kulturze, mitach i tradycji Chin a chcąca poznać inne kultury z chęcią sięgnę po tą książkę jak ją gdzieś upoluje. Jeszcze widzę na zdjęciach, że jest cudownie wydana, co jest jej dodatkowym atutem.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie bym sięgnęła po tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam tego typu posty! Czytało się niezwykle przyjemnie bo legendy i mity wręcz uwielbiam, a Chiny zawsze mnie ciekawiły. Taką książkę chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie musisz mnie dłużej namawiać, już szukam jej w księgarniach. Głos rozsądku krzyczy, ze mam za dużo książek i niewyremontowaną biblioteczkę ale czegoś takiego właśnie szukałam. Kocham mitologię, nie tylko chin i dobrze dopracowane dzieła z tej tematyki chętnie przygarnę ^^ a tu coś w sam raz dla mnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Twoja opinia bardzo zachęciła mnie do tej książki zwłaszcza, że wpisuje się też ona w klimaty literackie, które lubię. Ciekawie poznaje się mity dotyczące różnych kultur. O Chinach jeszcze nie czytałam. Oprawa graficzna książki także zachęca do poznania jej treści :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie interesowałam się historią Chin, mimo to zawsze jest fajnie dowiedzieć się czegoś nowego. Rozwijanie swoich wiadomości jest potrzebne, a dzięki takiej książce zawsze nam coś zostanie w głowie! Buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie czytałam legend i mitów Chińskich. Zachęcasz bardzo bardzo :)
    Ilustracje z tej książki są genialne!
    Co do faktów - 1 i 2 są akurat dość dobrze znane, ale pozostałe to dla mnie nowość.
    W ogóle marzy mi się wycieczka do Chin, bardzo chciałabym mieć styczność z tą kulturą :)
    Bardzo inspirujący wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przekonałaś mnie! Teraz tylko znaleźć to cudeńko u siebie...
    Ilustracje są przepiękne, przyznaję. Zresztą, od zawsze podobało mi się malarstwo azjatyckie.
    Pozdrawiam ciepło! ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię różne legendy i ciekawostki na temat przeróżnych państw. Zawsze fascynowała mnie ich różnorodność i niejednokrotnie bujność opowieści.
    Gdy byłam dzieckiem, to oglądałam serię bajek na temat legend z całego świata. Coś pięknego. Z chęcią bym je odnalazła i znowu obejrzała ;)
    Ilustracje z tych książek są zdumiewające.

    OdpowiedzUsuń