Panda Wietnamska

  
Dzień dobry wszystkim! 
Dziś przychodzę z kilkoma informacjami, co się ze mną działo i dzieje. Jest to trochę aktualizacja wpisu z maja [o, ten], gdzie ekscytowałam się studiami i nadal miałam przed sobą maturę, dlatego wszystko było takie niepewne i otwarte. Za to od kilku dni - wiem, na czym się skupię przez następny rok. 

Moi Drodzy, matura poszła mi słabo. Napisałabym nawet, że tragicznie, więc zaraz po otrzymaniu wyników maturalnych byłam w kiepskim nastroju. Zdaję sobie sprawę z tego, że egzamin nie odzwierciedla naszej prawdziwej wiedzy i umiejętności, ale mimo tej świadomości - byłam sobą zawiedziona. Teraz po dwóch miesiącach patrzę na to nieco inaczej. No cóż, był to okres, kiedy godziłam się z myślą, że na sinologię nie mam szans. Chociaż z tyłu głowy nadal liczyłam na cud, to jednak użyłam swoich planów awaryjnych, nad którymi zastanawiałam się od kilku miesięcy. Były spekulacje, że uczelnie zaniżą progi w tym roku ze względu na to, iż matura poszła nieciekawie, a i na obecnie panującą sytuację na świecie. Dlatego na grupach uniwersyteckich aż zawrzało, gdy okazało się, że jest wręcz przeciwnie - wszystko poszło w górę. 
Niestety, nie dostałam się na żadną sinologię, ani na historię sztuki, ani nawet na studia nad Chinami! Jednak spośród tych kierunków przyjęli mnie na jeden, wyjątkowy - na filologię wietnamską (i to jeszcze ledwo, ledwo!). I wiecie co? Dawno nie czułam się tak dobrze ze sobą i ze świadomością, co mnie czeka, ale musiało to we mnie dojrzeć. 

Mam w planach poprawić za rok maturę rozszerzoną z angielskiego i polskiego. Nawet dla siebie, bo czy zrezygnuję z wietnamskiego na rzecz sinologii w październiku 2021 - nie wiem. To już wszystko zależy od tego, jak będę się czuć na filologii Azji Południowo-Wschodniej. W każdym razie zeszyt do języka wietnamskiego - jest, podręcznik do nauki - jest, ogarnięcie tytułów filmowych/książkowych z tamtego regionu - jest, ekscytacja - JAK NAJBARDZIEJ JEST! 

Ze względu na to, że przyszłe miesiące (a może i lata, kto wie?) będę poświęcać Wietnamowi, spodziewajcie się tego kraju na Pandzi! (prawdopodobnie w dużych ilościach). Moim marzeniem jest tworzyć posty, w których mogłabym poszerzać swoją - i mam nadzieję, że Waszą - wiedzę. Taki jest plan! 

Napiszę to jeszcze raz - nie pamiętam, kiedy byłam taka szczęśliwa.
Trzymajcie się ciepło i zdrowo, 
Panda Fińsko-Chińska
Tạm biệt!

PS na koniec zdjęcia słoneczników, które dziadek zasadził przed domem. Były przepiękne! 

17 komentarzy:

  1. Przepiękne słoneczniki! Mega się cieszę Twoim szczęściem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Domyślam się, że początkowo było Ci trudno, ale jestem pewna, że przekujesz to doświadczenie w coś pozytywnego. Matura to nie koniec świata :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słoneczniki rzeczywiście przepiękne! Na razie powodzenia na nowym kierunku :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Ci życzę mnóstwo zapału i chęci. Sama jestem na filologii niderlandzkiej, więc wiem jak bardzo filologie są wymagające.. ;)
    czekam na posty o nowej tematyce, jak najbardziej!
    pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja położyłam swoją maturę, nie zaliczyłam języka. Mój mózg od najmłodszych lat nie akceptuje żadnych języków obcych.

    Wietnam nie jest zbyt popularny jako kraj zainteresowań czy marzeń. Masz szerokie pole do popisu, masz monopol w internecie (przynajmniej w moim zasięgu widzenia ;P), masz przed sobą szansę na coś nowego, ciekawiącego i kto wie na co jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że się cieszysz na taki wybór :D Ja nie dostałam się na psychologię, ani nawet na pedagogikę, a matura poszła mi no przeciętnie. W planach mam iść na psychologię zaoczną, ale czekam na odpowiedź od uczelni :D

    Powodzenia :D

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia na studiach i czekam na wpisy związane z Wietnamem!

    Napiszesz jaka uczelnia w Polsce oferuje filologię wietnamską? PS Mam nadzieję, że będziesz pisała nie tylko o Wietnamie, ale i o samych studiach (muszę napisać, że bardzo lubię czytać o zajęciach na różnych kierunkach ^^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      UAM w Poznaniu oferuje filologię wietnamską :) Jeśli chodzi o studia, to myślę, że dam znać, w jaki sposób będą przebiegać. Tym bardziej, że mamy wszystkie zajęcia zdalnie aż do marca :)

      Usuń
  8. Ja zawsze chciałam studiować filologię, ale niemiecka

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę Ci dużo determinacji i motywacji do dążenia do wynaczonych celów :) Co do słoneczników to je kocham <3 Śliczne te Twoje :)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że mimo wszystko wylądowałaś na kierunku, który Ci odpowiada :) Nie słyszałam wcześniej o tym kierunku, więc czekam na wpisy nim ;) Piękne słoneczniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako trochę starsza koleżanka (matura 2010) powiem Ci, że czasem jest tak, że przysłowie: "nie a tego złego, co by na dobre nie wyszło" okazuje się w punkt. Sama maturę zdałam średnio, nie źle, ale też nie bardzo dobrze i nie dostałam się na wymarzone studia (psychologia). Szalenie wtedy rozpaczałam, ale okazało się, że dostałam się na inny kierunek, który w sumie wybrałam tylko po to, żeby mieć plan B. No i okazało się, że plan B stał się moim planem A i od 5 lat pracuję w zawodzie i bardzo się cieszę, że jednak nie zostałam psychologiem ;).
    Tobie życzę powodzenia - i na studiach i z poprawką matury. Obyś znalazła swoją drogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Matura maturą, ja Ci gratuluję podejścia do zaistniałej sytuacji. Kiedy byłam w Twoim wieku nie umiałam tak elastycznie podchodzić do zmian w tym, co sobie zaplanowałam. Udało mi się dojść do takiego sposobu przechodzenia przez życie wiele lat później. I choć w tej chwili moje życie wygląda zupełnie inaczej niż to, jak planowałam je przed maturą - jestem szczęśliwa. :) Wspaniale, że Ty potrafisz odnaleźć pozytywne aspekty w każdej sytuacji już teraz.
    Gratuluję Ci dostania się na tak ciekawy kierunek. Kto wie, może tak właśnie miało być? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana Pando - bardzo mi przykro z powodu tych wyników, jak i tego że nie udało Ci się dostać na żaden z wymarzonych kierunków
    Tak jak wspomniałas- ten wynik egzaminów maturalnych ,nie ma nic wspólnego z tym co wiemy i umiemy
    Cieszę się że udało Ci się dostać na innych kierunek (bard zo ciekawy,nie mogę się doczekać postów na ten temat 😊) oraz podziwiam i również cieszę się z Twojego podejścia do tematu
    Trzymam kciuki za dalszą naukę 😘
    A słoneczniki są przepiękne 😍
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli mimo wszystko jest dobrze. ;) Życzę powodzenia na studiach! Czekam na posty o Wietnamie, zapowiada się ciekawie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj Pando !
    Powinnam zacząć od tego postu. Najważniejsze,że pogodziłaś się,że to nie sinologia.
    Już niedługo zobaczysz czy pasuje Ci ten wietnamski, a nóż...?!
    Matura, egzaminy to nowe doświadczenie i trudno było z góry przewidzieć jak pójdzie i co z tego wyniknie,ale zawsze - tak jak mówisz- możesz poprawić angielski i polski, zwiększyć szanse.I zobaczyć...
    Kiedy ja zdawałam maturę, były egzaminy na studia. Niestety nie zdawałam na studia, bo uległam cudzym przekonaniom. I potem żałowałam,że pozbawiłam się tego bardzo stresującego,ale jakże ważnego doświadczenia. Zaraz po maturze wybrałam szkołę pomaturalną i egzamin zdałam śpiewająco. A studia i tak skończyłam,ale nieco później...
    Będzie dobrze. Czasem trzeba dochodzić do marzeń okrężnymi drogami.
    Szkoda,że do marca będzie to studiowanie zdalne...
    Czekam na posty o doświadczeniach ze studiowania.
    Wszystkiego dobrego, Pando!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam zielonego pojęcia, jak wygląda teraz matura z czegokolwiek (nie chodzi mi tylko o teraz, w sensie w tym covidowym roku), bo sama zdawałam ją... trochę temu. Ale wiem jedno. Wszystko ma jakiś powód. Sama nie dostałam się na studia za pierwszym razem i początkowo żałowałam, a teraz już wiem, że dobrze się stało. Wszystko się ułoży z czasem, ale być może dopiero po latach to się doceni.

    OdpowiedzUsuń

"Niech pan oczyści swój umysł. Niech pan będzie bezkształtny jak woda. Gdy wleje pan wodę do filiżanki, staje się filiżanką; gdy wleje ją pan do butelki, staje się butelką; gdy wleje ją pan do imbryka, staje się imbrykiem. Otóż woda może płynąć albo może niszczyć. Bądź jak woda, przyjacielu."